Historia


    Pałac w Bejscach jest dziełem jednego z najwybitniejszych architektów polskiego klasycyzmu - Jakuba Kubickiego (1758 -1833), ucznia Dominika Merliniego, autora typu polskiego dworu - pałacu (Bejsce, Białaczów, Helenów, Igołomia, Młochów, Nadzów, Pawłowice, Radziejowice, Sowiniec, Sterdynia, Witkowice), kościołów (Mąkobody, Nadarzyn, Radziejowice), ratusza w Łęczycy, fabryki broni w Kozienicach, a także budowli warszawskich: cerkwi greckiej, koszar na Żoliborzu, ujeżdżalni, oraz najbardziej znanej budowli - pałacu Belwederskiego w Warszawie (1822).

    Wybudował go w 1802 r. Marcin Badeni (1751 -1824, jego serce złożono w urnie w kościele bejskim), „mąż wielkiego rozumu i prawości", w okresie Księstwa Warszawskiego radca stanu i dyrektor dóbr i lasów narodowych, zaś w Królestwie Kongresowym senator wojewoda, prezes Sądu Najwyższego i minister sprawiedliwości, kawaler Orderu Orła Białego i Orderu Św. Stanisława. Jego żoną była Marianna z Wawrzeckich (1762 - 1824), siostra generała lejtnanta wojsk litewskich Tomasza Wawrzeckiego h. Rola z Mesztów (1753 -1816), po klęsce maciejowickiej - Najwyższego Naczelnika Państwa.

    Autor monografii Bejsc dr Jerzy Bajka daje dokładny opis budowli: „Pałac powstał prawie dokładnie na miejscu drewnianego dworu Potockich, wcześniej Firlejów, w parku, który później, w drugiej połowie XIX w. został uporządkowany i obsadzony według projektu Augustyna Denizot." I dalej: „Pałac zbudowany został na planie prostokąta, z wgłębnym portykiem w części frontowej i z kolumnami wysuniętymi nieco przed elewację; w części tylnej ma natomiast ryzalit ogrodowy, zwieńczony trójkątnym szczytem. W jego przyziemiu znajduje się sztuczna grota z kamieni narzutowych. Frontowy portyk ma cztery kolumny doryckie, a nad nim trójkątny fronton. Nad kolumnami znajduje się napis, który kazał wyryć Marcin Badeni:„Praca nadała spoczynek". Dach jest czterospadowy, a u samej góry kominy zostały połączone pełnymi parapetami, czyli „belwederkiem" elewacje są boniowane, a gzymsy zdobione ząbkowaniem. Okna parteru - na przemian - prostokątne oraz zamknięte półkolami, na piętrze mniejsze, kwadratowe z obramieniami uszatymi, profilowanymi. Obecnie nieczynne są główne wejścia do pałacu, wchodzi się do niego bocznymi - przez korytarz (z klatką schodową) do hallu.

    Układ wnętrza jest trójdzielny i nieco zmieniony w stosunku do stanu pierwotnego. Za portykiem znajduje się hall (sień), a za nim okrągły, reprezentacyjny salon, o wysokości dwóch kondygnacji. Z hallu na lewo wejście owalną klatką schodową na piętro i zejście do piwnic.

    Na lewo od reprezentacyjnego salonu (od strony południowo -wschodniej) znajdował się owalny gabinet właściciela pałacu, po prawej stronie - duży pokój, zamknięty półkoliście od południa. W narożu południowo - zachodnim znajdował się duży salon. Od strony zachodniej jest klatka schodowa na piętro i strych (skąd schodki na dach). Na piętrze są różne pokoje z wejściem z korytarza łączącego obie klatki schodowe.

    Najpiękniej zdobionym pomieszczeniem w pałacu jest salon. We wnękach mieszczą się półkoliste otwory drzwiowe, pomiędzy nimi wgłębienia, w nich zaś - w stiukowych ramach - znajdują się owalne medaliony z postaciami muz. W narożnikach u góry stiukowe konsole podtrzymujące belkowanie z gzymsem. Na osiach otworów drzwiowych są półkoliste okna, wokół nich dekoracje stiukowe - roślinne oraz maski. U góry sklepienie zwierciadlane ze stiukową kratą, obramowane wałkami z dekorację roślinną - wystrój wykonano techniką „chiaroscuro". Posadzka salonu jest wzorzysta, wykonana z kilku gatunków drewna.

    W gabinecie owalnym na ścianach znajdują się alegoryczne malowidła. W sąsiednich pomieszczeniach są dekoracje stiukowe-różnego rodzaju. W kilku innych pokojach są kominki marmurowe oraz - z takiego samego materiału - posadzki. Na górze znajdowały się - jak wspomina Kajetan Koźmian - piece kaflowe.

    Gości przyjmowano zwykle w środkowym, owalnym salonie, skąd jest wyjście na taras wsparty na obramowaniu wspomnianej groty. Sypialnie były na piętrze (od południa), zaś od strony północnej mieścił się gabinet syna Marcina Badeniego -Sebastiana, a obok biblioteka i archiwum.

    Przez wiele dziesięcioleci z parku przypałacowego do kościoła prowadziła kamienna kładka, którą właściciele i mieszkańcy pałacu przechodzili na msze i inne uroczystości kościelne.

    Według szacunków w 1945 r. biblioteka w pałacu w Bejscach liczyła 268 starodruków, 135 książek beletrystycznych i 568 prac naukowych.